Panie Boże, daj nam serce pełne miłości, zwłaszcza na te najtrudniejsze chwile ludzkiej egzystencji - na czas trwania przy umierającym, na czas wspomagania go naszą modlitwą. Modlitwa miłości niech zwycięża do końca! Modlitwa 3, 13 i 23 listopada Towarzyszenie w pogrzebie oraz modlitwa za zmarłych jako uczynek miłości.
Akt codziennego ofiarowania O. Wenantego Katarzyńca; Akt Komunii Świętej duchowej; Akt miłości; Akt miłości do Najświętszego Sakramentu; Akt miłości Św. Jana Marii Vianneya; Akt miłosierdzia za dusze w czyśćcu cierpiące; Akt nadziei; Akt oddania Maryi Królowej; Akt oddania się Bożemu Miłosierdziu; Akt oddania się Chrystusowi
- zna akt wiary, nadziei i miłości. - na mapie wskazuje miasto, z którego pochodził Abram; - wie, że i my jesteśmy potomkami Abrahama; - wskazuje, na czym polega zaufanie Bogu w naszym życiu. Wymagania podstawowe: uczeń po katechezie: - podaje nazwę księgi Starego Testamentu, w której opisana jest historia Abrahama; - wie, kim byt
Kolejne rozważania dotyczą wiary, nadziei i miłości. Wszystkie te cnoty są dokładnie przeanalizowane i wyłożone przez autora. Część trzecia i czwarta Dwie ostatnie części Summy dotyczy całego planu Odkupienia. Przedmiotem badań teologicznych Tomasza jest tutaj osoba Jezusa Chrystusa.
Czyny – a nie to, co człowiek deklaruje – mogą być hermeneutycznym kluczem do poznania, w co człowiek naprawdę wierzy, na czym buduje swoje życie. Takie rozumienie wiary umożliwia również mówienie o „wierze niewierzących” (tych, którzy twierdzą, że nie wierzą) i o „niewierze wierzących” (tych, którzy twierdzą, że
Akt miłości Boże, choć Cię nie pojmuję, Jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, Boś Ty dobro nieskończone. A jako samego siebie, Wszystkich miłuję dla Ciebie. Akt nadziei Ufam Tobie, boś Ty wierny, Wszechmocny i miłosierny. Dasz mi grzechów odpuszczenie, Łaskę i wieczne zbawienie. Akt wiary
. Czytania z dnia2022-07-26 - Wtorek. Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi PannyRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-27 - ŚrodaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-28 - Czwartek. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Sarbeliusza Makhluf, prezbiteraRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-29 - Piątek. Wspomnienie św. Marty, Marii i ŁazarzaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangeliaEwangelia A 2022-07-30 - Sobota. Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Piotra Chryzologa, biskupa i doktora KościołaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia Partnerzy Polecane linki Wsparcie Zostań naszym Patronem Modlitwa na dzisiajModlitwa po rozmyślaniu (2)Modlitwa ufnościModlitwa do Najświętszej Maryi Panny po Mszy św. Rozważania nt. Litanii Loretańskiej Dzień 1 Dzień 2 Dzień 3 Dzień 4 Dzień 5 Dzień 6 Dzień 7 Dzień 8 Dzień 9 Dzień 10 Dzień 11 Dzień 12 Dzień 13 Dzień 14 Dzień 15 Dzień 16 Dzień 17 Dzień 18 Dzień 19 Dzień 20 Dzień 21 Dzień 22 Dzień 23 Dzień 24 Dzień 25 Dzień 26 Dzień 27 Dzień 28 Dzień 29 Dzień 30 Dzień 31 Zobacz całośćAktualności2021-05-03 Gotowe są już kolejne księgi Starego Testamentu, a są nimi: Księga Nahuma Księga Habakuka Księga Sofoniasza Księga Aggeusza Księga Zachariasza Księga Malachiasza 2021-04-27 Dostępna jest już również Księga Micheasza. Zapraszamy. 2021-04-27 Zapraszamy do wysłuchania Księgi Jonasza. 2021-04-23 Mamy jeszcze na dziś Księgę Ozeasza dla Was. Owocnego słuchania. 2021-04-23 Kolejna księga Starego Testamentu gotowa, oto Księga Daniela. Zapraszamy.
Nic prowadzące na szczyt Góry Karmel a wiara, nadzieja i miłość Omówiwszy rolę, jaką spełniają poszczególne władze duchowe w człowieku, oraz to, jakie powinny spełniać owe akty, aby jednoczyć się z Bogiem, dobrze 31 Gaitán, Mortifi cación, DSJC, s. 966. Wiara, nadzieja, miłość – porządkowanie sfery ducha połączyć ten temat z nauką Doktora Mistycznego na temat „nic” jako drogi pro-wadzącej na szczyt Góry Karmel. Gdy Jan opisuje wejście na nią, wskazuje, że tylko „nic” prowadzi na szczyt: Jest tu więc zawarta prawda, że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga, ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś, co by się wydawało Bogiem, ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni po-jęć i obrazów, które by przedstawiały Boga. Jest więc jasne, że żadne z tych popo-jęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga, bo aby przybliżyć się do Niego, trzeba iść raczej nie rozumując, niż pragnąć coś zrozumieć, aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia, trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku, niż otwie-rając oczy (DGK II,8,5). Jednak ze strony świętego karmelity nie jest to zachęta do osiągnięcia zu-pełnej pustki we władzach, tylko do spełniania cnót, które omówiliśmy. Gdy Jan formułuje swoją doktrynę mówiącą o owym „nic”, które prowadzi, od strony po-zytywnej, oznacza to wzbudzanie w sobie postaw wiary, nadziei i miłości32: Do tych więc cnót [wiary, nadziei i miłości] nakłonić nam trzeba trzy władze du-szy, kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie, ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego, co nie jest tymi trzema cnotami. To wła-śnie, jak to już mówiliśmy, nazywa się czynną nocą ducha, ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko, by wejść w tę noc (DGK II,6,6). Akty cnót spełniają podwójną rolę. Z jednej strony uwalniają duszę od wszystkiego, co nie jest Bogiem, sprowadzając we władzach pewną pustkę pod tym względem; z drugiej wstępnie jednoczą z Bogiem: dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie, radowanie się, wy-obrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie, tylko przez wiarę w stosunku do rozu-mu, nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. Wiara sprawia w rozu-mie ciemność i próżnię pojęć rozumowych; nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania; miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim, co nie jest Bogiem (DGK II,6,1-2). Nie ma zatem mowy o unicestwieniu ludzkiego poznania, pamiętania oraz kochania, chodzi tylko o przekierowanie tych aktów na Boga33. W efekcie, jak pisze Miguel F. de Haro Iglesias: 32 „La fe, la esperanza y la caridad son la plenitud de la «nada», y al mismo tiempo el medio seguro y generador de la unión” ( del Blanco, Todo/nada, DSJC, s. 1461). 33 de Haro Iglesias, Virtud/es, DSJC, s. 1533. droga jednoczenia jest nieustannym ćwiczeniem się w cnotach; aspektowi negatyw-nemu polegającemu na ogołacaniu się z tego wszystkiego, co nie jest Bogiem, aby się Nim napełniać, odpowiada aspekt pozytywny polegający na praktykowaniu cnót. Ich zadaniem jest „jednoczyć, oczyszczając” lub „oczyszczać, jednocząc”, napełniać Bogiem pustkę po przywiązaniach Jemu przeciwnych34. Nie inaczej dzieje się z ogołoceniem zmysłowości. W sensie chrześcijańskim umartwienie i asceza zmierzają ku korekcie i przeorientowaniu wszelkiej pożą-dliwości, tej zarówno duchowej, jak i zmysłowej, a nie ku jej wykorzenieniu. W ludzkich władzach nie może być pustki: albo znajduje się w nich Bóg, albo to, co nie jest Bogiem35. Cnoty teologalne jako dyspozycja, aby się zjednoczyć z Bogiem Omówiwszy ludzki wysiłek, który święty karmelita poleca podjąć, aby móc zjednoczyć się z Bogiem, trzeba pamiętać o roli, jaką Jan temu wysiłkowi przy-pisuje. Zarówna asceza, która jest związana z opanowaniem zmysłowości, jak i cnoty teologalne nie powodują, że człowiek osiąga ostateczny stan zjednoczenia z Bogiem. Wysiłek ascetyczny zmierza do pewnej reedukacji sfery zmysłowej, tak aby ta nie kierowała się w sposób nieuporządkowany ku dobrom, które nie są Bogiem. Dzięki ascezie dusza i jej akty mogą być bardziej autonomiczne wzglę-dem pożądań ciała. Inaczej jest z rolą, którą odgrywają cnoty teologalne, czyli właśnie akty duszy. Omawiając rolę cnót, komentatorzy różnie rozkładają akcenty. W skrócie można by poglądy te sprowadzić do dwóch stanowisk. Pierwsze: cnoty to środek prowa-dzący do zjednoczenia dzięki temu, że nakierowują władze duszy bezpośrednio na Boga; jednak samo zjednoczenie to coś dodatkowego, co nie wynika wprost z tych cnót. Drugie: cnoty nakierowują na Boga i w ostateczności jednoczą z Nim. Aniano Alvarez-Suárez widzi rolę cnót jako bezpośrednie nakierowywanie władz na Boga i przygotowywanie tych władz do zjednoczenia. Autor ten, mówiąc o cnotach teo-logalnych i ich roli w zjednoczeniu z Bogiem, pisze, że są to akty wprost i natych-miast nakierowane na Boga (por las que el hombre se ordena directa e inmediata-mente). Dlatego też cnoty teologalne, choć nie powodują mistycznego zjednoczenia z Bogiem, to jednak stwarzają dyspozycję konieczną do tego zjednoczenia36. Po-dobnie wyraża się de Haro Iglesias, stwierdzając, że dla Jana cnoty teologalne są jedynym bezpośrednim środkiem umożliwiającym zjednoczenie z Bogiem37. 34 Tłumaczenie własne. de Haro Iglesias, Virtud/es, DSJC, s. 1533-1534. 35 Gaitán, Mortifi cación, DSJC, s. 967. A. Alvarez-Suárez, Unión con Dios, DSJC, s. 1503. 36 A. Alvarez-Suárez, Unión con Dios, DSJC, s. 1498-1499; F. Ruiz, Síntesis doctrinal, s. 231. 37 Por. de Haro Iglesias, Virtud/es, DSJC, s. 1530. Wiara, nadzieja, miłość – porządkowanie sfery ducha Inaczej akcenty stawia Federico Ruiz, stwierdzając, że w cnotach kryje się element i ludzki i boski: czynny i bierny. Element ludzki to wysiłek ascetycz-ny, aby przy pomocy łaski wzbudzać w sobie akty tych cnót, nakierowując wła-dze bezpośrednio na Boga. Natomiast aspekt mistyczny to element bierny cnót. Oznacza to, że wzbudzającemu trzy cnoty teologalne człowiekowi naprzeciw wychodzi Bóg, jednocząc go ze sobą. „Bóg stanowi substancję wiary, Bóg jest miłością, kochającym i kochanym…” – pisze Ruiz38. Cnoty teologalne są zjed-noczeniem z Bogiem: „Wierzyć, kochać, mieć nadzieję to formy, które przyjmuje zjednoczenie, gdy staje się doświadczeniem czy też gdy ma miejsce”39. Według tego samego autora cnoty te mają przede wszystkim charakter bierny, czyli są do-znawaniem, gdyż na nie Bóg odpowiada, przygotowując władze do przyjęcia Go. Ponadto cnoty te stwarzają natychmiastową jedność z Bogiem40. Myślę, że tę teologiczną w gruncie rzeczy dyskusję na temat stopnia bierno-ści cnót teologalnych trzeba zostawić z boku. Wróćmy do głównego wątku roz-ważań. Jan od Krzyża pisze tak: Jest zasadą fi lozofi czną, że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu, czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu, iżby wystarczały do jego osiągnięcia. […] To samo można zastosować i do rozumu. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem, jakie w tym życiu jest możliwe, musi koniecznie używać takiego środka, który prowadzi do Boga i ma z Nim podo-bieństwo (DGK II,8,2); a tym środkiem, według Jana od Krzyża, jest wiara. Podobnie dla pamięci tym środkiem jest nadzieja, a dla woli miłość: Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy, […] [czyli] jedynego środ-ka zjednoczenia, […] które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem (DGK II,6,6). W porządku ludzkiego działania, który aktualnie omawiamy, pierwszy akt nakierowujący na Boga stanowi wiara i dlatego jest ona najważniejsza w drodze do Boga, przynajmniej co do wyznaczania właściwego kierunku: 38 F. Ruiz, Místico y maestro..., s. 77. 39 Tamże, s. 77. 40 Tamże, s. 78. Ruiz uznaje, że w samych cnotach jest już zawarte bierne i jednoczące udzie-lanie się Boga, czyli kontemplacja: „Fe-esperanza-caridad son pasivas y activas el mismo tiempo, tienen dinamismo místico y ascético” (F. Ruiz, Síntesis doctrinal, s. 232-234). Według tego autora życie trzema cnotami teologalnymi jest jednoznaczne z doświadczaniem kontemplacji. Kwestia do-tyczy już zagadnienia teologicznego, które nie jest tematem tej książki. Por. także: F. Ruiz, Místico y maestro..., s. 77n; St. Urbański, Teologia życia mistycznego, Warszawa 1999, s. 220n. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa, co wszystko jest jed-nym i tym samym, równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Bożą. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych, jakie może poznać, tym głębiej wypełnia ją wiara, a co za tym idzie miłość i nadzieja. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą (DGK II,24,8). Z powyższego cytatu widać, że na pierwszym miejscu człowiek powinien kształtować prawdziwe poznanie Boga, a z tego wynikną właściwe akty pozosta-łych władz. Jest to porządek czynnego dążenia człowieka do Boga. Sądzę, że ważne jest uświadomienie sobie, że cnoty teologalne są aktami ludzko-boskimi, ponieważ nie są możliwe bez łaski. Spełnia je jednak człowiek, są zatem niedoskonałe z racji czynnika ludzkiego. Chociaż cnoty teologalne są wprost nakierowane na Boga, trzeba wspomnieć o tym, że nie jest to pełna bez-pośredniość obecności Boga, bo wiara oznacza, że nie jest to jeszcze widzenie Boga, tylko – jak mówi Jan – poznanie „szkicu obrazu”. A nadzieja oznacza brak pełni posiadania Boga. Jeśli Alvarez-Suárez mówi, że cnoty teologalne nakierowują bezpośrednio i natychmiast na Boga, trzeba to rozumieć w powyższym sensie: to znaczy wie-rząc, mając nadzieję i kochając Boga w sposób nadprzyrodzony wewnętrznie, zwracamy się ku Niemu i dlatego cnoty teologalne są konieczne w drodze do zjednoczenia. Uwzględniwszy to, co mówi Ruiz, możemy dodać, że w odpowie-dzi na akty cnót nadprzyrodzonych Bóg uodpowie-dziela człowiekowi swojej obecności. Wiara, nadzieja i miłość jako postawy wymagają ciągłego doskonalenia. W jakim kierunku winno iść to doskonalenie? Niedoskonałość wiary wiąże się z czynnikiem ludzkim, czyli z aktywnością rozumu w interpretowaniu znaków, przez które Bóg się objawia. To tu pojawia się nadinterpretacja, błąd (herezja) itp. Pełnia doskonałości poznania Boga będzie miała miejsce, kiedy rozum zo-stanie zupełnie bierny, gdyż wtedy nie może pobłądzić w interpretowaniu zna-ków. Za rozumem zupełną bierność powinny osiągnąć pamięć oraz wola. Dlatego kierunek wzrostu w wierze zmierza ku jej coraz większej prostocie. Im wiara doskonalsza, tym człowiek coraz mniej dodaje do treści wiary. Podobnie staje się i z pozostałymi cnotami. Miłość nadprzyrodzona osiąga swoją doskonałość, gdy zostaje zastąpiona samym Duchem Świętym przy zgodzie człowieka. Jest to stan zupełnej bierności woli. Spełniwszy te warunki, akty władz duchowych stają się doskonałe, to znaczy Bóg jest ich jedynym przedmiotem, na którym się koncentrują. Możemy ponow-nie przywołać cytat, który już raz się pojawił: Wiara, nadzieja, miłość – porządkowanie sfery ducha Duch Boży sprawia, że wiedzą to, co powinny wiedzieć, a nie wiedzą tego, czego nie powinny wiedzieć; że przypominają sobie […] to, co powinny pamiętać, a zapomina-ją o tym, co należy zapomnieć; wreszcie sprawia, że kochazapomina-ją to, co powinny kochać, a nie kochają tego, co nie jest w Bogu (DGK III,2,9). Osiągnięcie takiego stanu jest niemożliwe bez interwencji Boga. Czy inter-wencja ta stanowi istotę tych cnót, czy też jest już dodatkowym szczególnym aktem Boga – to pozostaje zagadnieniem teologicznym zarysowanym wyżej, na które nie odpowiadam, gdyż nie to jest zagadnienie ważne w naszej perspekty-wie rozważań. W każdym razie to właśnie w kierunku coraz większej bierności człowieka idzie wspomagające działanie Boga, jakie ma miejsce w trakcie kon-templacji, co omówimy teraz. Można by powiedzieć, że kontemplacja widziana w powyższej perspektywie to takie działanie Boga, które powoduje wyciszanie aktywności ludzkich władz duchowych spełniających akty cnót teologalnych na rzecz bezpośredniej w nich aktywności i obecności samego Boga. 5. KONTEMPLACJA,
WYKŁAD NAUKI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ŚW. ROBERT KARD. BELLARMIN SI BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA –––––––– DODATEK TŁUMACZA –––––– I. AKTY POTRZEBNE DO ZBAWIENIA –––– AKT WIARY O Boże mój! wierzę mocno we wszystko co święty Apostolski Rzymsko-Katolicki Kościół, do wierzenia mi podaje: ponieważ Ty sam, Prawdo, ani omylić się, ani omylić nie mogąca, Ty sam to wszystko jemu objawiłeś. AKT NADZIEI O Boże mój! mam nadzieję i ufam mocno, że przez zasługi Jezusa Chrystusa, dasz mi łaskę Twą w tym życiu, i jeżeli Przykazania Twe wypełnię, chwałę w życiu przyszłym: ponieważ sam mi to obiecałeś, a wierny jesteś Panie w obietnicach Twoich. AKT MIŁOŚCI O Boże mój! kocham Cię z całego serca, z całej duszy, i ze wszystkich sił moich; kocham Cię nad wszystko, bo jesteś nieskończenie dobry, i nieskończenie godny miłości; a dla miłości Twojej kocham bliźniego mego jako siebie samego. (*) AKT SKRUCHY O Boże mój! ponieważ jesteś nieskończenie dobry, i ponieważ kocham Cię nad wszystko, żałuję z całego serca żem zgrzeszył; i postanawiam raczej umrzeć, aniżeli Ciebie w czymkolwiek obrazić. ––––––––––– Wykład Nauki Chrześcijańskiej, ułożony z rozkazu Klemensa VIII Papieża, przez kardynała Roberta Bellarmina. Na polski język przetłumaczony i w Propagandzie wydany, w Rzymie 1844. Ku większej chwale Bożej, i ku zbawieniu bliźnich przedrukowany, ss. 189-190. Przypisy: (*) Kto akty Wiary, Nadziei, i Miłości odmawia ze skruchą, może dostąpić co dzień Odpustu lat siedem i siedem razy czterdzieści dni; a odmawiając je codziennie, może dostąpić raz na miesiąc Odpustu zupełnego, w dzień Komunii świętej, odmówiwszy nadto w ten dzień pięć Ojcze nasz, i pięć Zdrowaś Maryjo, na intencję Kościoła: który to warunek jest zawsze niezbędnym do dostąpienia Odpustu zupełnego. Odpusty te ofiarować też można za duszę osoby zmarłej. (Benedykt XIV, 11 grudnia 1754). ( PDF ) © Ultra montes ( Cracovia MMXV, Kraków 2015 Powrót do spisu treści dzieła św. Roberta Bellarmina pt. WYKŁAD NAUKI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ (KATECHIZM WIĘKSZY) POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ:
akt wiary nadziei i miłości