Afrykański pomór świń (African swine fever - ASF) to groźna, zakaźna i zaraźliwa choroba wirusowa świń domowych, świniodzików oraz dzików.W przypadku wystąpienia ASF w stadzie dochodzi do dużych spadków w produkcji: zakażenie przebiega powoli i obejmuje znaczny odsetek zwierząt w stadzie, przy czym śmiertelność zwierząt sięga nawet 100%. Kluczową kwestią jest również sytuacja w Chinach, które od sierpnia również zmagają się z ASF. Chiny są importerem wieprzowiny, dlatego ograniczenia eksportowe związane z ASF nie mają dla nich znaczenia. Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, jak ASF wpłynie na wielkość produkcji wieprzowiny w Chinach. Północnym stanom USA grozi inwazja dzikich świń. W ostatnich latach zwierzęta rozmnożyły się na południu Kanady w takim tempie, że władze nie są w stanie kontrolować ich populacji. Eksperci ostrzegają, że dzikie świnie mogą wkrótce rozprzestrzenić się na południe, przekraczając granicę między państwami. Ich migracja stanowi zagrożenia dla lokalnych upraw i zdrowia Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii dotyczący stwierdzenia ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) u drobiu w woj. łódzkim. Główny Lekarz Weterynarii informuje o stwierdzeniu 61 w 2023 r. ogniska HPAI u drobiu na podstawie wyników badań laboratoryjnych z dnia 08.10.2023 roku. 2023-10-09. AFRYKAŃSKI POMÓR ŚWIŃ Afrykański pomór świń (ASF) to niezwykle groźna, nieuleczalna choroba wirusowa świń i dzików. Głównym rezerwuarem wirusa są dziki. Pozostałe gatunki zwierząt są niewrażliwe na zakażenie. 1921 pierwsze stwierdzenie ASF – Kenia 1957 pojawienie się choroby w Europie – Portugalia, następnie na zwalczenie przyczyny ASF czyli wektora dzika niż na skutki tej choroby w stadach świń. Tymczasem w planach na rok 2015 odstrzał dzików został ograniczony do 1626 szt. w strefie IA, 2342 szt. w strefie IB. Plany odstrzału dzików w strefie z ograniczeniami oraz w strefie ochronnej są niższe niż odstrzelone sztuki w 2014 roku. . Ogniska i przypadki ASF na terenie Polski Dane na podst. informacji GIW i KE Ostatnia aktualizacja mapy r. Co to jest ASF? Afrykański pomór świń (African Swine Fever – ASF) to wirusowa, zakaźna, śmiertelna choroba świń domowych i dzików. W Polsce jest to jedna z chorób zwierząt, którą zwalcza się z urzędu. Historia Afrykańskiego pomoru świń Pierwsze doniesienia o występowaniu afrykańskiego pomoru świń pochodzą z początku XX wieku, kiedy to ASF potwierdzono w Kenii. Do końca lat 50. minionego stulecia choroba występowała tylko na kontynencie afrykańskim. W kolejnej dekadzie ogniska pomoru obserwowano między innymi w Portugalii, Hiszpanii i Włoszech. W Polsce afrykański pomór świń obecny jest od lutego 2014 roku, kiedy to na wschodzie kraju potwierdzono ASF u padłego dzika. Po upływie kilku miesięcy choroba wystąpiła u świń domowych. Czy ASF można się zarazić? Jakie problemy powoduje? ASF jest chorobą w żaden sposób niegroźną dla zdrowia człowieka, wywiera jednak ogromne znaczenie gospodarcze na krajowe sektory produkcji trzody chlewnej. Wystąpienie w danym kraju ognisk ASF (czy to świń, czy to dzików) automatycznie oznacza utratę wielu rynków eksportowych (jak miało to miejsce choćby w przypadku Polski, Belgii czy Niemiec). W lokalnej skali występowanie ognisk ASF u świń wiąże się z czasową blokadą możliwości obrotu zwierzętami, a także z wprowadzeniem tzw. strefy czerwonej. Dla producentów oznacza to duże trudności ze zbytem zwierząt, a jeżeli nawet udaje się je sprzedać, to zwykle w cenie znacznie poniżej rynkowej. Wystąpienie ogniska ASF w gospodarstwie oznacza bezwzględną likwidację stada, a według ostatnich zmian prawa powiatowi lekarze weterynarii zarządzić mogą również ubój zwierząt znajdujących się w promieniu 1 km od zakażonego stada. Jeżeli gospodarstwo, w którym wystąpiła choroba, spełnia standardy bioasekuracji, to za wybite stado przysługuje odszkodowanie. Zwalczanie i profilaktyka Za podstawę profilaktyki ASF uważa się ograniczenie przenoszenia się choroby w populacji dzików (poprzez intensywny odstrzał tych zwierząt). Niezbędna jest również właściwa bioasekuracja gospodarstw trzody chlewnej, co ma za zadanie nie dopuścić do zawleczenia wirusa ASF na teren gospodarstw. Po przypadku afrykańskiego pomoru świń w Brandenburgii niemiecki przemysł mięsny znalazł się pod presją. Najpierw Korea Południowa, a teraz Chiny nałożyły zakaz importu wieprzowiny. Przypadek afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Brandenburgii ma dalsze konsekwencje dla przemysłu mięsnego. Chiny zakazały importu wieprzowiny z Niemiec. Zakaz miałby dotyczyć również przywozu pośredniego oraz produktów z wieprzowiny, zapowiedziało chińskie ministerstwo rolnictwa i organy celne kraju. Tymczasem niemieckie ministerstwo rolnictwa nadal opowiada się za możliwościami dalszego handlu. Pozostaje ono w kontakcie z rządem chińskim w celu wypracowania umowy dotyczącej regionalizacji dostaw, powiedziała rzeczniczka prasowa ministerstwa. Celem takiej umowy jest objęcie zakazem wyłącznie gospodarstw w regionach dotkniętych ASF. W ten sposób jest to również regulowane w ramach UE. Eksport już wstrzymany Wywóz wieprzowiny z Niemiec do Chin i innych krajów poza UE został już wcześniej wstrzymany, gdyż według niemieckiego ministerstwa rolnictwa ze względu na przypadek pomoru świń, weterynarze nie mogą już wydawać niezbędnych zaświadczeń. Przed Chinami także Korea Południowa zakazała importu wieprzowiny z Niemiec. Od 2010 roku Chiny są ważnym rynkiem zbytu dla niemieckiego przemysłu mięsnego. Do tego kraju trafiała około jedna czwarta całego eksportu wieprzowiny z Niemiec. Około 40 procent wieprzowiny dostarczanej do Państwa Środka to tzw. produkty uboczne uboju, czyli części, które w Niemczech nie są konsumowane, a w Chinach uchodzą za przysmak - racice, uszy i ryj. Środki zaradcze W czwartek ( poinformowano o pierwszym przypadku ASF w Niemczech. Zarażonego dzika odnaleziono w Brandenburgii. Według prezesa Niemieckiego Związku Rolników (DBV) Joachima Rukwieda, hodowcy trzody chlewnej podjęli już liczne działania, a teraz robią jeszcze więcej, aby utrzymać groźnego wirusa z dala od swoich chlewni. Standardem stały się śluzy higieniczne, ograniczono dostęp do chlewni i odseparowano pomieszczenia, gdzie magazynowana jest pasza. Spadek cen wieprzowiny Prezes DBV wyraził również zaniepokojenie nagłym spadkiem cen w Niemczech. Według danych branżowych, cena wieprzowiny spadła o 20 centów do 1,27 euro za kilogram wagi ubojowej. - Apelujemy do wszystkich uczestników łańcucha żywnościowego, aby nie wykorzystywać sytuacji kryzysowej ze szkodą dla hodowców świń - powiedział Joachim Rukwied. (ARD/DPA/ jar) Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >> Chinom udało się w rok odbudować pogłowie świń zdziesiątkowane przez afrykański pomór świń. Ten sukces dziś zaczyna mocno im ciążyć, a chiński rynek wieprzowy popada w marazm. Z danych Chińskiego Państwowego Biura Statystycznego wynika, że w 2021 roku produkcja wieprzowiny w Chinach wyniosła 52,96 mln ton, co w porównaniu z rokiem poprzednim jest więcej o 28,8%. Na koniec grudnia minionego roku pogłowie świń wyniosło 449,22 mln, co oznacza rok do roku więcej o 10,5%. Z kolei ubój wyniósł 671,28 mln, co oznacza wzrost o 27,4% w stosunku do roku poprzedniego. Obecnie cena hurtowa producencka mięsa wieprzowego utrzymuje się w przedziale między 15 a 16 juanów, czyli 10,05 a 10,72 złotych. Co się wiec dzieje na chińskim rynku wieprzowym i czy wojna w Ukrainie oraz wzrosty cen w Unii Europejskiej oddziałują na ten rynek? Sytuacja na chińskim rynku wieprzowiny Obecnie średnia krajowa cena prosiąt wyniosła 24,48 CNY/kg (16,40 PLN), co oznacza spadek o 1,3% w porównaniu z poprzednim tygodniem i spadek o 73,7% rok do roku. Średnia krajowa cena żywca wieprzowego wyniosła 12,88 CNY/kg (8,62 PLN), czyli o 2,5% mniej niż w poprzednim tygodniu i o 55,7% mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Z kolei średnia krajowa cena wieprzowiny wyniosła 23,13 CNY/kg (15,49 PLN), o 2,4% mniej niż w poprzednim tygodniu i o 50,0% mniej w ujęciu rok do roku. Ceny wieprzowiny spadły w ogóle we wszystkich prowincjach Chin. Gdy się spojrzy na trend ceny 1 kilograma chudej wieprzowiny u producenta w Chinach, to jasno widać, że chiński rynek jest od czterech miesięcy w systematycznym i postępującym trendzie spadkowym. Od 15 listopada 2021 roku do 15 marca 2022 roku cena spadła z 23,55 juanów (15,77 PLN) do 15,82 juanów (10,59 PLN) za kilogram. Różnica wynosi 7,73 juanów (5,17 PLN). Spadku ceny nie zatrzymał nawet Chiński Nowy Rok, który to okres należy do najważniejszych pod względem wielkości konsumpcji. Tak duże obniżenie ceny zagraża rentowności chińskich rolników jak i zakładów przetwórczych. Z uwagi na to, że wieprzowina jest strategicznym mięsem chiński rząd w ubiegłym roku przygotował specjalne narzędzie, które służy redukcji rynkowej nadwyżki lub wzmocnieniu podaży, w postaci ogólnokrajowego mechanizmu skupu interwencyjnego. Już w styczniu tego roku poczynione zostały działania, których celem było dokonanie skupu na dużą skalę. Pierwsza transza skupu, podzielona na dwa etapy, została przeprowadzona pod koniec lutego bieżącego roku. Centralna rządowa rezerwa kupiła wtedy na krajowym rynku łącznie 40 tys. ton (dwa skupy po 19,4 tys. ton oraz 20,6 tys. ton). To jednak nie zatrzymało spadku ceny. Kolejny skup został przeprowadzony w drugim tygodniu marca, a wolumen wyniósł jednorazowo 38 tys. ton. Wydaje się, że tym razem to działanie zatrzymało spadek, bo trend się wyrównał i od ponad dwóch tygodni wahania w cenie są nieznaczne. Wpływ wojny na chiński rynek i sytuacja w UE Agresja Rosji na Ukrainę nie ma wpływu na chińską wieprzowinę. Chiny nie są eksporterem wieprzowiny, co w tym przypadku ma znaczenie dla utrzymania stabilności krajowego rynku. Państwo Środka nie jest też już dla wieprzowiny rynkiem importowym z uwagi na odbudowanie własnego pogłowia świń. W 2021 roku do Chin sprowadzono w sumie (mięso i podroby wieprzowe) 5 mln ton, w tym 3 mln 710 tys. samego mięsa. Rok do roku było to mniej odpowiednio o -11,3% oraz -15,5%. W tym roku eksperci szacują, że import będzie od miliona to półtora miliona ton mniejszy. Dane za pierwsze dwa miesiące tego roku dotyczące ogólnie mięsa wskazują na duży spadek importu aż o -33%. Wojna będzie oddziaływać w Państwie Środka (choć jeszcze nie oddziałuje) jedynie na koszty zbóż i pasz, bowiem i Rosja i Ukraina to światowi producenci zbóż. Ich wzrostu cen spodziewa się chińska branża, mimo że Chiny posiadają odpowiednie ich zapasy. Państwo Środka jest również niezależne do tego, co się dzieje na rynku wieprzowym w Unii Europejskiej (UE). Obecny wzrost cen w UE (w Polsce, Danii, Hiszpanii, Niemczech) nie ma znaczenia dla ceny w Chinach. Wpływ był czy też będzie na unijny rynek, jeśli chińscy importerzy zwiększą swoje zakupy w UE. Z uwagi jednak na osiągniętą samowystarczalność import z Unii będzie malał. Szukasz artykułów potrzebnych w produkcji trzody? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! Chińska branża wieprzowiny ma problem Nadprodukcja wieprzowiny (w której zawiera się także samowystarczalność) i spadek jej ceny nie jest powodem dla chińskiej branży do wielkiego zamartwiania się. Otóż rząd poprzez skup interwencyjny zarządza podażą jak i ceną. Chińska branża ma problem i dotyczy on szeroko pojętej jakości (w tym przede wszystkim jednolitości i identyfikowalności). Już w 2020 roku rząd w Pekinie nakreślił program zmian w chińskiej wieprzowinie, której ważnym obszarem jest poprawa standardów hodowlanych, weterynaryjnych, produkcyjnych i postprodukcyjnych włącznie z transportem, łańcuchem chłodniczym oraz sprzedażą hurtową i detaliczną. Nadwyżka pozwoli dość bezpiecznie przeprowadzić modernizację stada jak i całego łańcucha produkcyjnego. Obecne więc zawirowania na rynku wskazują, że Państwo Środka jest ofiarą własnego sukcesu. Choć od przybytku głowa nie powinna boleć, to jego pojawienie się w dużej ilości w nieodpowiedniej chwili, może być przyczyną problemów. I tak jest właśnie w Chinach. Mylne jest jednak twierdzenie, że on pogrąży chińską wieprzowinę jak w 2018 roku uczynił to afrykański pomór świń. Z pewnością tak nie będzie. Ważą więcej niż niedźwiedź polarny. Chiny zmagają się obecnie z niedoborem wieprzowiny – stada zostały niedawno zdziesiątkowane przez afrykański pomór świń. Farmerzy byli zmuszeni do uboju 250-300 mln sztuk, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Jednak jako że Chiny są największym na świecie konsumentem wieprzowiny, szacuje się, że obecnie rynek zmaga się z deficytem w wysokości aż… 10 mln ton. Jednocześnie ceny idą w górę – mięso świń podrożało w tym roku aż o 47 proc. To z kolei zachęca farmerów, którzy żyją z hodowli tych właśnie zwierząt, do tuczenia swoich okazów ponad miarę. Tak jest w przypadku Panga Conga mieszkającego w Nanning, stolicy prowincji Guangxi. Hodowane przez niego świnie osiągają wagę… 500 kilogramów – to więcej niż waży np. niedźwiedź polarny. Dla porównania, przeciętna waga dorosłej świni waha się zazwyczaj, w zależności od gatunku, 250-350 kilogramów. W parze z gigantycznymi świniami idą też gigantyczne ceny. Jeden okaz osiągnąć może cenę aż 10 tys. juanów, czyli około 5,5 tys. złotych – to trzykrotność przeciętnego dochodu w prowincji Guangxi. Naturalnie nie tylko Pang Cong stara się wyhodować jak największe świnie – to cel wszystkich, którzy właśnie w ten sposób się utrzymują. Imponujące wyniki wagowe odbijają się oczywiście na zdrowiu zwierząt, jednak farmerzy niespecjalnie się tym przejmują – liczy się zysk. Zwłaszcza że szacuje się, iż ceny będą tylko rosnąć i na początku 2020 roku będą wynosić aż 80 proc. więcej niż w styczniu 2019 roku. Co ciekawe, 500-kilogramowe świnie wcale nie są rekordzistkami w swoim gatunki. Big Bill z Jackson w Tenesse ważył aż 1150 kilogramów, a pochodzący z Chin Ton Pig – 900 kilogramów. W obu przypadkach waga była powodem komplikacji zdrowotnych, a w rezultacie także śmierci zwierząt. Tekst: NS Wirus ASF w Chinach tylko w ciągu ostatniego miesiąca spowodował wybuch pięciu ognisk tej choroby. Co gorsze są one oddalone od siebie o tysiące kilometrów. Choroba rozprzestrzenia się w tym kraju z dużo większą prędkością niż w Europie. Chiny utrzymują połowę światowego pogłowia trzody chlewnej, które jest skoncentrowane głównie we wschodniej części kraju. Jak informuje Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej na podstawie Pig Progress, 52 proc. świń utrzymywanych jest w gospodarstwach przyzagrodowych. Trzoda chlewna stanowiąca pozostałą część pogłowia jest produkowana w nowoczesnych dużych kompleksach o dobrej bioasekuracji. Chlewnie te mogą być jednak zagrożone, w przypadku pojawienia się w ich okolicy wirusa w pobliskich gospodarstwach przyzagrodowych. "Doświadczenie pokazuje, że świadomość drobnych producentów w zakresie bioasekuracji zwykle nie jest na wysokim poziomie. Nie wiemy na ile starczy wiedzy, determinacji oraz możliwości technicznych rządowi Chin na zdecydowaną walkę z wirusem" - czytamy w komunikacie KZP-PTCH. Wirus ASF według ostatnich doniesień prasowych przedostał się do chińskich produktów wieprzowych i może być przeniesiony przez osoby podróżujące nie tylko w inne rejony Chin, ale również za granicę. Afrykański pomór świń może tym samym pojawić się w wielu azjatyckich krajach w tym Korei Południowej, która posiada największe zagęszczenie świń w całej Azji. Informacje dotyczące afrykańskiego pomoru świń oraz tematy związane z hodowlą i produkcją trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

pomór świń w chinach